Biopsja cienkoigłowa węzłów chłonnych u świnki morskiej

Jedną z nieinwazyjnych metod diagnostycznych jest biopsja cienkoigłowa, która wykorzystywana jest także do oceny powiększających się z różnych powodów węzłów chłonnych. Pozwala ona w szybkim czasie dać odpowiedź na to czy powiększenie węzłów chłonnych związane jest z toczącym się procesem zapalnym, czy też rozrostem nowotworowym. W mojej ocenie jest bardzo przydatna w rozpoznawaniu charakteru guzów tarczycy u świnek morskich, które w ostatnim czasie coraz częściej stały się rozpoznawane.

Zapraszam bardzo serdecznie wszystkich właścicieli zwierząt i nie tylko do zapoznania się z artykułem.

ZW-01-2015-9 (3) – plik do pobrania

IMAG2259

Cykl otwartych wykładów

tło wykład

Szanowni Państwo!

Wychodząc na przeciw Państwa oczekiwaniom Specjalistyczna Przychodnia Pulsvet wraz z Kołem Naukowym Wydziału Nauk o Zwierzętach SGGW oraz Kołem Naukowym Żywienia Zwierząt SGGW ma zaszczyt zaprosić wszystkich właścicieli zwierząt, studentów, a także osoby planujące przygarnąć/kupić drobnego ssaka egzotycznego na cykl otwartych kwietniowych wykładów.

Zapraszamy już w najbliższą środę 15.04.2015 o godzinie 18:00
ul. Ciszewskiego 8, budynek 23, aula IV, SGGW,
lek. wet. Joanna Strąk opowie Państwu o
„Podstawach utrzymania małych ssaków egzotycznych”.

Kalendarz wykładów:
22.04.2015 – „Fakty i mity na temat żywienia szynszyli” – lek. wet. mgr inż. zoot. Karolina Warchulska
29.04.2015 – „Fakty i mity na temat żywienia szczurów” – lek. wet. Anika Bargiel-Madeja oraz lek. wet. mgr inż. zoot. Karolina Warchulska

Serdecznie zapraszamy

królik

Pobieranie materiału do badania parazytologicznego

Badanie parazytologiczne (koproskopowe) kału

W jakim celu jest wykonywane?Giardia_cyst_tric2

Badanie koproskopowe pozwala wykryć zarówno dorosłe osobniki, larwy i jaja robaków jak również trofozoity i cysty pierwotniaków. Jest to badanie całkowicie bezbolesne dla zwierzęcia. Powinno być wykonane przed rozpoczęciem leczenia.

Pamiętajcie drobne ssaki są nosicielami pasożytów chorobotwórczych dla człowieka (zoonozy). Wszystkim dobrze znana Giardia Intestinalis (lamblia) jest pierwotniakiem niebezpiecznym zarówno dla małych dzieci, starszych ludzi czy też osób z osłabioną odpornością. Do zarażenia się dochodzi m.in. przez „brudne ręce”.

Pobieranie materiału do badania parazytologicznego:

  • Zbieramy „bobki” – by wynik był miarodajny kał należy zbierać przez 3 dni z rzędu, ewentualnie 3-krotnie co 2 bobki szyleklub 3 dni
  • Każda próbka powinna składać się minimum z 10 „bobków” lub łącznie mieć wielkość orzecha włoskiego (ryc. 1)
  • Kał „biegunkowy” również zbieramy
  • Każda próbka powinna być oznaczona „imię i nazwisko właściciela, gatunek zwierzęcia, wiek, płeć, daty zbiórki” – unikniemy w ten sposób pomyłki
  • Zbierana próbka nie powinna być zanieczyszczona ściółką, żwirkiem, piaskiem itp.
  • Przechowujemy je w plastikowym pojemniku np. na mocz, kał (można je zakupić w aptece) (ryc.2)
  • Próbki do czasu badania przechowywać w temp. +4 st. C i ciemnym miejscu np. lodówkaryc 2
  • Pojemniki z próbkami kału należy zabezpieczyć tak aby w transporcie się nie otworzyły. Wyschnięte próbki mogą być przyczyną zafałszowania wyniku badania.

 

Próbkę kału przechowywaną w lodówce należy traktować jako materiał zakaźny,

dlatego też powinn   a być umieszczona w dodatkowym opakowaniu na osobnej półce lodówki, aby uniemożliwić kontakt z żywnością.

Urazy na wybiegach

Każdy z właścicieli szynszyli wie jak zwinne są to zwierzęta. Wszędzie jest ich pełno. Wypuszczone na wybieg z prędkością światła zmieniają swoją lokalizację. Niewątpliwie świadczy to o bardzo dobrej kondycji naszego zwierzęcia. Niemniej jednak, to właśnie w trakcie wybiegów dochodzi do największej ilości urazów. Właściciele zwierząt najczęściej w wywiadzie mówią, że:

  • zwierzak biegł normalnie i nagle zaczął kuleć
  • gdy wypuszczałem/am wszystko było ok, później gdzieś się schował i jak wyszedł spod kanapy to tak dziwnie się ruszał
  • wpadł mi pod nogi…chyba go nadepnąłem, ale normalnie się zachowywał później
  • nadepnąłem go na pewno, ale dopiero od dzisiaj tak coś mniej je
  • wczoraj po wybiegu coś kulał, łapa była czerwona i spuchnięta a dzisiaj jest tylko spuchnięta jeszcze
  • itp…

Jeżeli mieliście podobną sytuację, posłuchajcie dobrej rady i udajcie się do lekarza weterynarii. Taką kończynę powinien obejrzeć specjalista – dla Waszego spokoju a przede wszystkim dobra zwierzaka!!!

Szynszyle są mimo wszystko zwierzętami nieudomowionymi i bardzo silnie zakorzenione jest w nich maskowanie bólu. „Przecież nie mogę pokazać drapieżnikowi, że jestem słaby i chory…bo mnie zje”. Gdy widzimy, że nasze zwierzę cierpi często już jest źle albo bardzo źle.  Ból. Ból jest takim stanem, z którym te delikatne zwierzęta źle sobie radzą. Reakcja na ból może manifestować się spadkiem i/lub brakiem apetytu, a w przypadku bolącej łapki – próbą pozbycia się jej!!! Tak. Próbując uwolnić się od bólu – szynszyle potrafią zjeść swoją łapkę (samookaleczenia). W niektórych przypadkach mimo często dokładnie zakładanych opatrunków starcza im wytrwałości by dostać się do swojej kończyny.

Poniżej chcę przedstawić kilku swoich pacjentów i pokazać, że bagatelizowanie urazów kończyn w konsekwencji może doprowadzić do amputacji  a nawet śmierci zwierzęcia.

Misia, biała Wilsona, samica, 4 m-ce

Misia została nadepnięta na wybiegu dzień wcześniej. Schowała się pod mebel, po dłuższym czasie wyszła kulejąc. Łapka była spuchnięta. Właśzłamanacicielka wsadziła zwierzę do klatki. Misia kuśtykając udała się prosto do miski z jedzeniem. Następnego dnia łapa była nadal spuchnięta i dlatego Misia pojawiła się u mnie.

Jak widać na załączonym obok zdjęciu – doszło niestety do złamania kości śródstopia z przemieszczeniem, a nie wiele brakowało jeszcze do złamania otwartego. W przypadku Misi skończyło się na częściowej amputacji łapki. Misia dzisiaj ma się świetnie i  dalej szaleje razem ze swoim stadkiem.

Shogun, mozaika, samiec, 7 lat

Wczoraj został nadepnięty, właściciele byli w innej lecznicy, nie specjalizującej się w leczeniu gryzoni i królików.

Zwierzakowi poodmadano jedynie lek przeciwbólowy w gabinecie i proszono obserwować. Następnego dnia zwierzak był apatyczny, siedział skulony w klatce…jak cień zwierzaka. Nie zjadł nic w nocy. Tak też poznałam Shoguna. W badaniu klinicznym w trakcie omacywania go na wysokości żołądka i mostka, wykazywał silną reakcję bólową i wokalizował. Wykonałam zdjęcie RTG i poprosiłam Właścicieli o zgodę na wykonanie dodatkowego badania ultrasonograficzne (USG). Niestety badanie USG potwierdziło tylko bardzo złe rokowanie dla szylka i niestety został on poddany eutanazji. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że na skutek nadepnięcia doszło do odmy i pęknięcia żołądka. Niestety soki żołądkowe przez dobę trawiły jego organy i w tym przypadku mimo szczerych chęci nie można było mu pomóc.

Shila, standard, samica, 12 miesięcy

Shila trafiła do samookaleczeniemnie 2 tygodnie po urazie. Na początku łapka była czerwona ale nie napuchnieta, wieczorem wyglądała już całkiem normalnie. Następnego dnia również łapa wyglądała normalnie, ale zwierzak zaczął gorzej jeść. Po kilku dniach na łapie pojawiły się rany. Shila interesowała się mocno chorą łapką, lizała ją, skubała. Właścicielka radziła się na forum co ma robić…proponowano różne maści, okłady itd. Zaniepokojona wysłała mi to zdjęcie. Nie mam niestety jej zdjęcia RTG, ale kończyna miednicza była złamana podłużnie. Zwierzę odczuwało bardzo duży ból i doszło do samookaleczenia. Niestety kończyny nie udało się uratować, została amputowana. Shila po kilku tygodniowej kuracji  wróciła do pełnego zdrowia.